wtorek, 6 stycznia 2015

Postanowienia noworoczne - nowe życie


Każdy, a właściwie prawie każdy składa postanowienia noworoczne na początku stycznia. Czy to w momencie wybicia północy, czy parę dni później. Ciężko jest w nich wytrwać, ponieważ często łamiemy je już na samym początku. Kolejny raz obiecujemy sobie zrzucenie zbędnych kilogramów, to, że zaczniemy się wreszcie regularnie uczyć, że będziemy wstawać o 7 rano i ćwiczyć lub biegać, że rzucimy palenie, że to, że tamto. Powodów do postanowień noworocznych jest masa. Pusta kartka, rozpoczynamy od zera. Zostawimy zeszły rok, często liczny w porażki za sobą. Liczymy, że ten będzie o niebo lepszy.



Postanowienia noworoczne składane pod wpływem impulsu, pod wpływem chwili czy mody nic nie dadzą. Nie zdadzą egzaminu. Czasem warto zastanowić się nad nimi nieco dłużej. Może ten nowy rok na prawdę jest w stanie przynieść to co dobre, to czego chce. Może jestem wreszcie w stanie zmienić swoje życie na lepsze, a nie tylko po raz kolejny obiecywać sobie, że to zorbie. Przystańmy, dajmy sobie kilka dni i na spokojnie pomyślmy o tym co chcemy i czy na pewno chcemy to zmienić. Czy jesteśmy w stanie.

niedziela, 4 stycznia 2015

2015-zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany. Powrót do blogowania, oczyszczanie otoczenia.


Witajcie.
Nowy rok więc wracam do Was na nowo. Mam zamiar zacząć pokazywać się tu częściej, tak jak być powinno. Trochę czasu minęło od ostatniego postu, ale mam nadzieję, że znajdzie się jeszcze ktoś kto chętnie tu zajrzy :) Długo myślałam czy wracać do pisania czy jednak nie, ale ostatecznie przełamałam się i postanowiłam, że wracam. A co mi tam. Sprawiało mi to swego czasu duża frajdę i chce by znowu tak było. 

                                         

                                  

2015 chciałabym zacząć pewnymi zmianami w życiu i nie tylko. Przydałoby się oczyścić otoczenie, w którym spędzam czas na co dzień. Na pierwszy ogień pójdą kosmetyki. Chciałabym je wszystkie poukładać, pozbyć się tych nieużywanych, przejrzeć co mam. Co jest mi potrzebne, a co zbędne. Będę musiała zapewne uzupełnić najpotrzebniejsze rzeczy.

Następie przyjdzie czas na zawartość mojej szafy, ubrania. Chce zostawić w niej tylko te rzeczy, które nosze i będę nosić na pewno. Te za małe,za duże czy znoszone odniosę do kubła, który stoi zazwyczaj przy śmietnikach. Można tam wrzucać ciuchy dla tych, którym jeszcze się przydadzą, tym najbardziej potrzebującym. To będzie trudne zadanie, ale mam nadzieje, że moja szafa przejdzie odmianę o 180 stopni.

Mojemu komputerowi również przyda się niezłe oczyszczenie. Mam tam mnóstwo zbędnych plików, zdjęć i innych. Musze przysiąść jednego wieczoru i dokładnie przebrać jego zawartość. Na pewno biedaczek odetchnie


Chce też by mój pokój przeszedł drobne ( albo i większe ) zmiany. Na pewno chce zająć się moim biurkiem gdzie czasem spędzam mnóstwo czasu. Często panuje na nim spory chaos i chciałabym wreszcie temu zapobiec. Co do reszty pokoju to chce powyrzucać niepotrzebne mi rzeczy, całkowicie przebrać i tym razem wynieść nawet dwa wory niepotrzebnych szpargałów ( prawie zawsze wynoszę jeden, a rzeczy ciągle jest tyle samo, nigdy nie wiem czemu hehe ) 


Następne dni będą dla mnie dość pracowite, ale nie martwcie się, znajdę czas dla Was. To nie są jedyne zmiany jakimi chce zacząć nowy rok, ale o nich opowiem Wam sukcesywnie z dnia na dzień. Napiszcie mi jak wy wkraczacie w ten nowy rok. Czy porządki macie za sobą czy jeszcze tak jak ja przed? Mój rok zaczyna się dość pracowicie i jestem z tego mega zadowolona.